MARANA THA - katolicka wspólnota

czytelnia

Człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom[69], bardziej doświadczeniu, aniżeli doktrynie, bardziej życiu i faktom, aniżeli teoriom. Świadectwo życia chrześcijańskiego jest pierwszą i niezastąpioną formą misji. Chrystus, którego misję przedłużamy w czasie, jest „Świadkiem” w pełnym tego słowa znaczeniu (por. Ap 1, 5; 3, 14) i wzorem chrześcijańskiego świadectwa. Duch Święty towarzyszy drodze Kościoła i włącza go w świadectwo, które On sam daje Chrystusowi (por. J 15, 26-27).

Świadectwo Beaty

Kilka lat temu zaczęłam odczuwać różne dolegliwości i poszłam do lekarza, który skierował mnie na badania kręgosłupa, a ten stwierdził, że mam poważną wadę kręgosłupa, i jeśli nie będę na siebie uważać, to nie będzie ze mną dobrze. W czasie rekolekcji Marana Tha, w niedzielę, podczas odmawiania różańca, poczułam, jak mi się kręgosłup prostuje. Nie umiem tego opisać, to po prostu było cudowne uczucie. Przez całe życie miałam słaby wzrok, byłam krótkowidzem, ale nie nosiłam okularów, bo jakoś mogłam się bez nich obejść. Od kilku lat wzrok zaczął mi się pogarszać, bolały mnie oczy, nie mogłam czytać. Poszłam do okulisty i dowiedziałam się, że mam poważną wadę wzroku – astygmatyzm – i muszę nosić okulary. Po roku poszłam do kontroli, bo sytuacja się nie poprawiła. Okulistka dała większe szkła i powiedziała, żebym nie męczyła oczu czytaniem, jeśli oczy mnie bolą, to mam nie czytać. Od rekolekcji Marana Tha zaczęliśmy z całą rodzina jeździć do Sopotu na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie. Teraz w ogóle nie noszę okularów, czytam nawet wieczorem, piszę i nie sprawia mi to trudności.

Beata

Powrót do świadectw...>>
Katolicka Wspólnota Modlitewna-Ewangelizacyjna - MARANA THA została odwiedzona 296194 razy od 25-06-2016 roku.